Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
Świat wydaje setki miliardów dolarów rocznie na cyberbezpieczeństwo. Do 2031 roku ta kwota ma sięgnąć 1 biliona dolarów. A mimo to większość cyberataków wciąż zaczyna się… banalnie. Nie od sztucznej inteligencji, nie od wyrafinowanego malware’u, ale od niezałatanych podatności i błędnych konfiguracji.
Hakerzy nie szukają cudów. Sprawdzają to, co działa od lat: otwarte drzwi.
Skąd naprawdę biorą się zagrożenia?
Branżowe raporty są zgodne:
Nawet najbardziej zaawansowany atak potrzebuje punktu wejścia. I niestety - jako branża - nadal zbyt często go zostawiamy.
Cyberhigiena: dwa kluczowe elementy
Cała idea cyberhigieny sprowadza się do podstaw:
1. Zarządzanie podatnościami – wykrywaniu, priorytetyzacji i szybkim łataniu luk.
2. Zarządzanie konfiguracją bezpieczeństwa – upewnieniu się, że systemy są poprawnie utwardzone i zgodne ze standardami.
Firmy często inwestują w skomplikowane narzędzia, zapominając o podstawach. A to właśnie dobre konfiguracje i aktualne systemy potrafią wyeliminować nawet 80–85% realnych zagrożeń.
Efekt uboczny?
Bo najlepszy atak to ten, który…. nigdy się nie wydarzył.
Przeczytaj vademecum ochrony danych
NIP 6762466740
REGON 122894922
KRS 0000467615
tel. +48 12 340 90 30